Na pytanie, czy zakazała swoim pracownikom wypowiadać się na temat tzw. złotego pociągu, Omilanowska odpowiedziała: – Dbam po prostu o ciszę i spokój w ministerstwie i poprosiłam o to, aby wszystkie zapytania medialne kierować do jedynej w tej chwili właściwej w sprawie osoby, a więc wojewody, który (…) odpowiada za reprezentowanie rządu w terenie i jest bezpośrednio zaangażowany w tę sprawę.

Pytana, czy – po wypowiedziach na temat tzw. złotego pociągu – odbyła z Piotrem Żuchowskim „ostrą rozmowę”, czy jej zdaniem Żuchowski „powiedział za dużo” i czy dostał zakaz dalszego wypowiadania się na temat tzw. złotego pociągu, Omilanowska odparła: – Żyjemy w kraju demokratycznym wolnych ludzi, doceńmy to.

– Jedyna informacja, jaką przekazałam pracownikom, to prośba, aby kierowali wszystkie zapytania medialne do najbardziej zainteresowanej i najlepiej zorientowanej w tej chwili w postępie prac osoby, czyli rzecznika prasowego wojewody – powiedziała minister.

Omilanowską pytano też o żądania prawników, żeby zdymisjonować konserwatora. – Ja nie otrzymałam żadnego pisma w tej sprawie, więc nie mogę się do tej sprawy odnieść – odparła.